| Wykonanie: |
Choć nazwa tiramisu brzmi skomplikowanie to nie oznacza to, że ciasto też jest skomplikowane w wykonaniu. Wręcz przeciwnie - kuchnia Włoska, jak sami Włosi jest prosta, więc ciasto, które wam prezentuje też jest takie.
Znów czas na uruchomienie naszego miksera. Jednak na początku zaglądamy do barku i wyciągamy potrzebny nam alkohol - w końcu to on jest esencją ciasta tiramisu. Potem zaglądnijmy do lodówki i wyciągnijmy serek i śmietanę, a na końcu z półki resztę składników. Skoro mamy już wszystko to uruchamiajmy miksery ;)
Do garnka wlewamy śmietanę i miksujemy ją. Następnie wrzucamy ją do naczynia, w którym mamy serek mascarpone i miksujemy to wszystko z cukrem oraz ajerkoniakiem. Następnie w osobnym naczyniu mieszamy kawę oraz likier amaretto, a następnie nasączamy tym biszkopty. Połową nasączonych biszkoptów wykładamy formę. Kolejnym krokiem jest nałożenie na te biszkopty naszego kremu, a więc czyńmy to, nakładając na nie połowę kremu. Na ten krem kładziemy znów drugą część biszkoptów, a na nie znów nakładamy krem. Całość posypujemy kakao i wkładamy na 4 godziny do lodówki.
Co do lodówki i tiramisu - to zdarzyła mi się kiedyś taka historia, że przygotowałam sobie tiramisu, no i włożyłam, ale zamiast do lodówki to do zamrażalnika. Ale było śmiechu jak przyszli znajomi a ja zamiast ciasta tiramisu, miałam "lodowe" tiramisu. Od razu skomentowali, że te amaretto to zamiast do ciasta wlać, ja je wypiłam :P Tak, więc uwaga, aby nie pomylić lodówki z zamrażarką :D
Smacznego!
|